Czystek bergogliańskich ciąg dalszy: Papieska Akademia Życia stanie się instytucją respektującą zasadę „równych szans”

Christopher Ferrara

 

Czystek bergogliańskich ciąg dalszy: Papieska Akademia Życia stanie się instytucją respektującą zasadę „równych szans”

 

Jak pisałem w moim poprzednim tekście dotyczącym Papieskiej Akademii Życia, Franciszek doprowadził do faktycznego porzucenia przez PAL roli organu zajmującego się z ramienia Kościoła obroną życia ludzkiego, znosząc jej pierwotny statut i zwalniając jej członków z obowiązku składnia ślubowania bezkompromisowej obrony życia oraz redefiniując jej cele, którymi są od tej pory promowanie „wzajemnego szacunku pomiędzy osobami należącymi do różnych płci i pokoleń, obrona godności każdej istoty ludzkiej, promowanie wartości materialnych i duchowych życia ludzkiego, w zgodzie z autentyczną «ludzką ekologią»”.

Obecnie przyszedł czas na czystkę personalną. Wszyscy członkowie PAL, którzy do tej pory pełnili swe funkcje dożywotnio, mają zostać z dniem 1 stycznia 2017 usunięci z piastowanych urzędów i zastąpieni przez nowych członków, wybieranych na pięcioletnią kadencję. Co gorsza, zgodnie z nowym statutem PAL członkowie Akademii wybierani mają być – rzecz całkowicie bezprecedensowa – „bez żadnej dyskryminacji religijnej, spośród wybitnych duchownych, członków zgromadzeń zakonnych oraz osób świeckich należących do różnych narodowości, a będących ekspertami w dziedzinach dotyczących życia ludzkiego…”.

Nadchodząca czystka doprowadzi więc prawdopodobnie do usunięcia z PAL wszystkich pozostających w niej jeszcze bezkompromisowych obrońców życia, w tym również wybitnego filozofa Josefa Sieferta, autora miażdżącej krytyki  adhortacji Amoris laetitia. Jedynym, który zachowa swe stanowisko, będzie najprawdopodobniej abp Vincenzo Paglia, mianowany przez Franciszka przewodniczącym PAL.  Jak wielokrotnie pisaliśmy, Paglia jest zagorzałym bergoglianinem – a więc i zwolennikiem dopuszczenia do Komunii publicznych cudzołożników, żyjących w związkach cywilnych.

Katolicki dziennikarz Maike Hickson przypomina, iż Paglia oświadczył niedawno w wywiadzie dla niemieckojęzycznej sekcji Radia Watykańskiego że obecna reorganizacja PAL świadczy o znaczeniu, jakie [papież] przypisuje konieczności dostarczenia jej «nowych bodźców» i włączenia się przez nią w dzieło «odnowy». Kiedy jednak modernista mówi o «nowych bodźcach» i «odnowie», ma w istocie na myśli «destrukcję»”.

W istocie posunięcie to wpasowuje się w ogólną tendencję do wycofywania się Watykanu z „wojny kulturowej” w kwestiach, które Benedykt XVI słusznie nazywał „nie podlegającymi negocjacji”, do który należą [według jego własnych słów] „ochrona życia na wszystkich jego etapach, od chwili poczęcia do naturalnej śmierci” oraz „uznanie i wspieranie naturalnej struktury rodziny w oparciu o małżeństwo kobiety i mężczyzny oraz przeciwstawianie się próbom zrównania jej w prawie z innymi formami pożycia” – tj. związkami cywilnymi pomiędzy homoseksualistami.

W obu tych kwestiach Franciszek zachowywał znaczące milczenie odnośnie obowiązków władz świeckich, domagając się równocześnie by społeczeństwa zachodnie zrezygnowały ze stosowania kary śmierci, wpuściły w swe granice hordy muzułmańskich „uchodźców” i bezzwłocznie podjęły stosowne kroki w celu redukcji emisji dwutlenku węgla. Choć Franciszek wielokrotnie zarzekał się, iż nie ma najmniejszej intencji mieszania się w kwestie polityczne, nie waha się jednocześnie dyktować rządom świeckim jakie decyzje podejmować powinny w dziedzinach, które dla niego samego wydają się mieć największe znaczenie, choć zazwyczaj chodzi mu o kwestie w których – w przeciwieństwie do stosunku wobec aborcji i „małżeństw homoseksualnych” – katolikom wolno jest zajmować inne od niego stanowisko.

Działania podjęte wobec Papieskiej Akademii Życia wpisują się w całościowy bergogliański program „rekonstrukcji misji” Kościoła w kierunku zachowującej pewną otoczkę religijną działalności zasadniczo politycznej, spolegliwej wobec potęg tego świata, będącej zaprzeczeniem misji jaką powierzył mu sam Zbawiciel,  pragnący by był on, podobnie jak On sam, „znakiem, któremu sprzeciwiać się będą” [Łk 2, 34]. W konsekwencji Kościół, w swym ludzkim elemencie, staje się znakiem budzącym aplauz świata, oklaskującego „rewolucję papieża Franciszka”.

Tak więc stopniowo poznajemy [nie ujawnioną dotąd] treść Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej.

tłum. Scriptor

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s